Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej strony. Korzystają z nich również firmy reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w cookies kliknij "Akceptuj", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuj

Nie wiem nic

Re: Nie wiem nic

Postprzez Aleksander » Wt cze 01, 2021 22:22

Kościół Katolicki w Niemczech błogosławi pary homoseksualne: https://www.euronews.com/2021/05/10/ger ... atican-ban

Sent from my IN2013 using Tapatalk
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 1606
Dołączył(a): Cz sie 19, 2010 09:30
wyznanie: Luteranin
dyplomy: 3
  

Re: Nie wiem nic

Postprzez Antek » Śr cze 02, 2021 12:13

Grzegorz napisał(a):Antek, a myślałeś o Ewangelicznym Kościele Reformowanym?

Coś tam słyszałem, coś tam wiem, ale jakoś bardziej się nie zagłębiałem. Musze zbadać temat :mrgreen:

Odnośnie księży - ci których ja znam kochają Kościół Szwecji :(
Antek
 
Posty: 23
Dołączył(a): Śr maja 26, 2021 15:21
wyznanie: Nie wiem
  

Re: Nie wiem nic

Postprzez Grzegorz » Śr cze 02, 2021 15:39

Antek napisał(a):Odnośnie księży - ci których ja znam kochają Kościół Szwecji


No cóż, to nie jest to co tygryski lubią najbardziej.
Avatar użytkownika
Grzegorz
 
Posty: 1031
Dołączył(a): Śr wrz 11, 2013 20:48
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: KEA
  

Re: Nie wiem nic

Postprzez Antek » Wt lip 06, 2021 14:22

Doszedłem ostatnio do wniosku że nawet jeżeli wsystkie ewangelickie kościoły na świecie otworzyłyby się na kwestie lgbt, trans, blogoslawienie zwiazkow jednolpciowych itd to po pierwsze przecież takie osoby stanowią raczej niewielki procent osob w Kosciele, wiec tego typu malzenstwa itd raczej nie sa zjawiskiem codziennym a po drugie przeciez nikt nie zmusza do uczestnictwa w tego typu ceremoniach, popierania takich zjawisk itd. Nie jest to przeciez kwestia doktryny.
A jednak w kosciele katolickim czy prawoslawym chociaz moze lgbt nie jest (jeszcze ;) ) tak powszechne to pojawia sie kwestia kultu maryjnego, eucharystii, papiestwa i tak dalej... Ktore jednak maja istotne znaczenie dla tych kosciolow, i raczej ciezko uciec w tych kosciolach od rozanca, modlitw maryjnych, kultu ikon itp. Poodobnie o adwentystow kwestia pism i proroctw Ellen White bo o adwentystach przeciez tez wspominalem. Wiec nawet gdyby lgbt stalo sie w pelni akceptowane w ewangleickich kosciolach to i tak jak dla mnie bedzie to "mniejsze zlo" niz katolickie doktryny czy prawoslawny kult ikon itd :wink:
Antek
 
Posty: 23
Dołączył(a): Śr maja 26, 2021 15:21
wyznanie: Nie wiem
  

Re: Nie wiem nic

Postprzez Grzegorz » Wt lip 06, 2021 20:51

Antek napisał(a): raczej ciezko uciec w tych kosciolach od rozanca, modlitw maryjnych, kultu ikon itp.


Bo ja wiem? Jak ktoś należy np. do Odnowy w Duchu Świętym to może się rozwijać bez tych wszystkich "atrakcji".

Raczej się nie zgadzam, że nauczanie w sferze seksualności jest mniej ważne. Jeżeli jesteś ugruntowany w wierze to pewnie okazjonalne śluby jednopłciowe nie będą miały na Ciebie wpływu. Ale na wszelki wypadek nie posłałbym swoich dzieci na szkółkę niedzielną w denominacji, która nie przekazuje chrześcijańskiej nauki na temat małżeństwa.
Avatar użytkownika
Grzegorz
 
Posty: 1031
Dołączył(a): Śr wrz 11, 2013 20:48
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: KEA
  

Re: Nie wiem nic

Postprzez Antek » Śr lip 07, 2021 16:06

Katolicka Odnowa w Duchu Świętym powinna być tylko "dodatkiem" a nie zastepstwem dla "regularnej" mszy. Zreszta rowniez w ramach odnowy odbywaja sie jakies adoracje oplatka i tego typu rzeczy. Do tego teologia charyzmatyczna ktora czasem niejednego zielonoswiatkowca by zagiela 8-) raczej taka sobie alternatywa dla "parafialnego" katolicyzmu.

Co do lgbt to nie mowie ze to mniej istotna kwestia. Oczywiscie ze istotna. Ale nie doktrynalna/teologiczna tak jak np kult maryjny, nauczanie o wniebowzieciu, czyscu itp
Antek
 
Posty: 23
Dołączył(a): Śr maja 26, 2021 15:21
wyznanie: Nie wiem
  

Re: Nie wiem nic

Postprzez Maciejj » Śr lip 07, 2021 20:51

Antek napisał(a):a po drugie przeciez nikt nie zmusza do uczestnictwa w tego typu ceremoniach, popierania takich zjawisk itd. Nie jest to przeciez kwestia doktryny.

Zmusza. Na Zachodzie rozpowszechnia się obecnie moda na podawanie tzw. "preferowanych zaimków", czyli jak ktoś ci narzuci, że masz o nim mówić "ona" albo nawet "oni", to musisz się do tego zastosować. Niedostosowanie się jest uważane za ciężką obrazę i "mowę nienawiści", można za to wylecieć z pracy, a nawet może to być karalne - obecnie zaczyna się wprowadzanie przepisów, które to sankcjonują. W Kościele może być podobnie - jeśli wygra ideologia LGBT, to żadna niesubordynacja nie będzie tolerowana. Nie ma co liczyć na to, że większości z nas to nie dotyczy - jeśli w społeczności pojawia się chociaż jedna taka osoba, wszyscy dookoła są zmuszeni do zajęcia stanowiska, choćby przez tak codzienne sytuacje, jak używanie zaimków 3. osoby, albo dobór słów w różnych innych sytuacjach. Poza tym nie da się funkcjonować w społeczności, w której człowiek jest cały czas bombardowany radykalną propagandą, a swój sprzeciw musi dusić w sobie. Praktyka pokazuje, że te środowiska w ogóle nie dopuszczają tolerancji dla inaczej myślących i będą walczyć wszelkimi sposobami, żeby uciszyć choćby i ostatniego samotnego konserwatystę.

Podałem przykład z ideologią "trans", ale dotyczy to również związków jednopłciowych. Tu pierwsze lepsze nagłówki z gazety ilustrujące już nie "tolerancję", ale ofensywę wobec inaczej myślących:
* Kościół Ewangelicki [Berlina-Brandenburgii] wstępuje do "koalicji przeciw homofobii"
* Biskup z okazji Miesiąca Dumy: "Homofobia jest grzechem!" (zwróćcie uwagę na zdjęcie - pierwszy od prawej to biskup Kościoła Berlina-Brandenburgii (EKD))

Nie chcę cię przez to zniechęcać do ewangelicyzmu - jak napisałem gdzieś w jakimś innym wątku, a tutaj podobnie przedmówcy, prędzej czy później wszystkie wyznania będą przerabiać ten temat. Katolicyzm też nie jest na to odporny, już widać pierwsze pęknięcia. Czasem mam podobne rozterki i zastanawiam się nad powrotem do katolicyzmu. Tyle że pomyślałem o tym w ten sposób: co jeśli za parę lat obecny albo kolejny papież zacznie serwować podobne stanowisko jak ten biskup powyżej? Chyba nie pozostanie nic innego, niż oddolnie budować od nowa wspólnotę wierzących opartą na wyznaniu. I tu łapię się na tym, że moje nastawienie jest jednak protestanckie :D Nie ma co pokładać zaufania w struktury, wysokie urzędy i ludzi je piastujących, chociaż te bardziej skostniałe mogą wytrzymać dłużej.

Dlatego jak czasem jestem przygnębiony wiadomościami takimi jak powyższe, wracam do Ksiąg Wyznaniowych albo pism Lutra i odnajduję w nich tą szczerą, niezłomną wiarę w Ewangelię, na której opiera się nasze wyznanie. Mamy czego się trzymać i w czym pokładać nadzieję, nawet jeśli rzeczywistość wokół wygląda przygnębiająco.
"Niech Słowo ruszać strzegą się - im go nie zawdzięczamy!..."
Maciejj
 
Posty: 48
Dołączył(a): Cz cze 25, 2020 16:58
wyznanie: augsburskie
  

Poprzednia strona

Powrót do Odnaleźć Jezusa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość