Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej strony. Korzystają z nich również firmy reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w cookies kliknij "Akceptuj", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuj

Eklezjologia - luterańska nauka o Kościele

Re: Cyzm jest Kościół?

Postprzez Grzegorz » Cz lis 22, 2018 22:21

Odnosząc się do innych wątków:

Kościół katolicki wierzy, że został zbudowany na fundamencie Apostołów. Oni przekazali swoją władzę biskupom.


Problem w tym, że wierzy trochę inaczej. Według katolickiej eklezjologii Kościół jest zbudowany na fundamencie apostoła Piotra, a jego władza została przekazana biskupom Rzymu. Znaczenie Piotra i innych apostołów jest jakościowo zupełnie inne, a co za tym idzie rzymski biskup posiada prymat nad wszystkimi innymi biskupami.

Pan Jezus ustanowił urzędy w Kościele jako znaki swojej władzy od samego początku.


Nie bardzo rozumiem skąd mowa o urzędach w liczbie mnogiej. Jeśli już się uprzemy, żeby mówić w tych kategoriach to Chrystus ustanowił jeden urząd - zwiastowania Słowa i sprawowania sakramentów. Atoli granice tego co należy do tak rozumianego urzędu są rozmyte - ostatecznie przecież każdy chrześcijanin może dzielić się Ewangelią. Jezus nie dokonał żadnego rozróżnienia między działalnością misyjną a zwiastowaniem Słowa w obrębie zboru - to jest późniejszy pomysł, który kształtował się w czasach apostolskich.
Powiedzenie, że ten ewangeliczny urząd jest "znakiem władzy" to mocno kontrowersyjne sformułowanie. Wezwanie do sprawowania sakramentów nie jest w Ewangeliach ukazane przez pryzmat władzy, lecz raczej służby.

Apostołowie przekazali Tradycje "Depozytu Wiary" w urzędzie (sukcesja apostolska)


Ireneusz z Lyonu uważał sukcesję urzędu za gwarancję ortodoksji, ale nietrudno wskazać przykłady, gdy biskupi legitymizujący się taką samą sukcesją, mieli zgoła inne opinie w sprawach wiary. Ot, choćby kontrowersja ariańska. Historia pokazuje, że sukcesja urzędu wcale nie gwarantuje, iż biskup trzyma się zdrowej nauki.
Avatar użytkownika
Grzegorz
 
Posty: 836
Dołączył(a): Śr wrz 11, 2013 20:48
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: KEA
  

Re: Eklezjologia - luterańska nauka o Kościele

Postprzez Aleksander » Cz lis 22, 2018 23:20

Mówiąc o urzędach w liczbie mnogiej miałem na myśli prosty fakt, że zostały one wiele razy w Piśmie Świętym opisane osobno 1Tym.3 (biskup, diakon). To czy jest jeden urząd i trzy funkcje, czy różne urzędy w danej chwili nie odnosiłem. Natomiast, odniosłem się do charakteru urzędu i wyróżnienia ogólnym stwierdzeniem "znak władzy Chrystusa". Pod tym względem rozróżnienie w Kościele nastąpiło od samego początku. Chociaż to lud miał wypatrzyć pomiędzy siebie zdolnych, tak jednak diakonami zostali dopiero po "nałożeniu rąk" przez apostołów Dz.6:6. Apostoł Paweł mówi, że został ustanowiony apostołem i nauczycielem 2 Tym 1:11. Ową posługę określił też "depozytem" 1:12. Wcześniej powołanie Tymoteusza powiązał z "charyzmatem Bożym" otrzymanym "przez nałożenie rąk" (1:6), a później posługę Tymoteusza przyrównał do swojej mówiąc o tym, że Tymoteusz trż otrzymał "depozyt". Zatem wszyscy chrześcijanie przez chrzest święty stają się królewskim kapłaństwem, a jednak nie wszyscy otrzymują taki sam "charyzmat" i "depozyt". Apostoł Paweł przekazał też instrukcje jak dbać o powołania w Kościele: " co usłyszałeś ode mnie za pośrednictwem wielu świadków, przekaż zasługującym na wiarę ludziom, którzy też będą zdolni nauczać i innych." (2:2). Chociaż nie jest to instrukcja zawierające wiele szczegółów. Jest ona trajektorią pozwalającą Kościołowi w późniejszym okresie urzędy dookreślić. Ważną cechą takiej trajektorii jest to że zachowuje kierunek: Chrystus powołał apostołów, apostołowie powołali biskupów/prezbiterów i diakonów- Tradycja Apostolska.
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 1467
Dołączył(a): Cz sie 19, 2010 09:30
wyznanie: Luteranin
dyplomy: 3
  

Re: Eklezjologia - luterańska nauka o Kościele

Postprzez Grzegorz » So sty 05, 2019 17:43

Dzisiaj byłem na ordynacji piątki nowych duchownych w KEA i byłem pozytywnie zaskoczony charakterem liturgii.
Po pierwsze, sama ordynacja została określona jako "święta czynność", po drugie urząd duchownego nazwano "świętym urzędem". Po trzecie wreszcie, podczas właściwego aktu wyświęcenia biskup wypowiadał słowa sugerujące potrzebę zachowania sukcesji urzędu:
"Mocą otrzymaną od Boga i od Jego Kościoła wyświęcam Cię na księdza."
Avatar użytkownika
Grzegorz
 
Posty: 836
Dołączył(a): Śr wrz 11, 2013 20:48
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: KEA
  

Re: Eklezjologia - luterańska nauka o Kościele

Postprzez karneol » So sty 05, 2019 20:46

Grzegorz napisał(a):ordynacja została określona jako "święta czynność", po drugie urząd duchownego nazwano "świętym urzędem".

Byłem zawsze przekonany, że protestantyzm oznaczał porzucenie "świętych czynności", "świętych miejsc", "świętych czasów" czy "świętych urzędów", widząc w tym ludzkie uroszczenie. A tu, proszę …
Czy nadal jesteśmy w Kościele protestanckim ?
karneol
 
Posty: 58
Dołączył(a): Śr lip 04, 2012 19:00
wyznanie: luterańskie
  

Re: Eklezjologia - luterańska nauka o Kościele

Postprzez Aleksander » So sty 05, 2019 23:22

Grzegorz napisał(a):Dzisiaj byłem na ordynacji piątki nowych duchownych w KEA i byłem pozytywnie zaskoczony charakterem liturgii.
Po pierwsze, sama ordynacja została określona jako "święta czynność", po drugie urząd duchownego nazwano "świętym urzędem". Po trzecie wreszcie, podczas właściwego aktu wyświęcenia biskup wypowiadał słowa sugerujące potrzebę zachowania sukcesji urzędu:
"Mocą otrzymaną od Boga i od Jego Kościoła wyświęcam Cię na księdza."
Bardzo mnie to cieszy.
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 1467
Dołączył(a): Cz sie 19, 2010 09:30
wyznanie: Luteranin
dyplomy: 3
  

Re: Eklezjologia - luterańska nauka o Kościele

Postprzez Aleksander » So sty 05, 2019 23:25

karneol napisał(a):
Grzegorz napisał(a):ordynacja została określona jako "święta czynność", po drugie urząd duchownego nazwano "świętym urzędem".

Byłem zawsze przekonany, że protestantyzm oznaczał porzucenie "świętych czynności", "świętych miejsc", "świętych czasów" czy "świętych urzędów", widząc w tym ludzkie uroszczenie. A tu, proszę …
Czy nadal jesteśmy w Kościele protestanckim ?
W Kościele Ewangelickim różnie bywało. Jednak, w tych słowach nie widzę niezgodności z teologią ewangelicką.
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 1467
Dołączył(a): Cz sie 19, 2010 09:30
wyznanie: Luteranin
dyplomy: 3
  

Świętość

Postprzez Herb » N sty 06, 2019 09:05

karneol napisał(a):Byłem zawsze przekonany, że protestantyzm oznaczał porzucenie "świętych czynności", "świętych miejsc", "świętych czasów" czy "świętych urzędów", widząc w tym ludzkie uroszczenie. A tu, proszę … Czy nadal jesteśmy w Kościele protestanckim ?

Ciekawe, ze kojarzysz kościoły protestanckie z brakiem świętości. Czyżby pochwala desakralizacji, sekularyzacji, tzw. "niereligijnego chrześcijaństwa", czyli "brania wzoru z tego świata"? (Rz 12, 1-2)
Przecież w Piśmie Świętym ("sola scriptura" - tak, ale wtedy też konsekwentnie!) czytamy wyraźnie:
"W całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego, który was powołał, gdyż jest napisane: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty." (1 P 1, 15-16)
"W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem." (Ef 1, 4)
"Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest. Każdy zaś, kto pokłada w Nim tę nadzieję, uświęca się podobnie jak On jest święty." (1 J 3, 2-3)
"... a święty niechaj się jeszcze uświęci!" (Obj 22, 11 b).
"Uświęcenie rozpoczyna się po nowym narodzeniu. W odróżnieniu do usprawiedliwienia, które jest jednorazowym aktem dokonanym przez Boga, uświęcenie trwa nieustannie aż do ziemskiej śmierci człowieka.
Uświęcenie to dzieło Boga Ojca, Boga Syna (Jezusa Chrystusa) i Boga Ducha Świętego dokonywane w życiu nowo narodzonego człowieka, której efektem jest stopniowa zmiana jego życia na obraz i podobieństwo Boga." (wg. Wikipedii)
Herb
 
Posty: 124
Dołączył(a): Cz cze 07, 2018 18:39
wyznanie: ?
  

Re: Eklezjologia - luterańska nauka o Kościele

Postprzez karneol » N sty 06, 2019 19:54

Być może, wyraziłem się zbyt skrótowo - ale to takie medium.
Trzeba jednak odróżniać terminy ! Czym innym jest "uświęcenie", czym innym "świętość". W N. T. to ostatnie odnosi się tylko do ludzi : u ap. Pawła święci to po prostu wierzący. I ta ich świętość jest też wezwaniem do uświęcenia - w pokucie. Reformacja walczyła nie przeciw temu, ale przeciw przypisywaniu świętości rzeczom, czasom, urzędom - w zgodzie z biblijnym przekazem Starego i Nowego Testamentu.
Co do świeckości - o "bezreligijnym chrześcijaństwie" pierwszy mówił D. Bonhoeffer w "Listach z więzienia", dotąd zresztą nie przetłumaczonych w całości na j. polski (jedyne wydanie tłumaczenia fragmentów ukazało się w 1970 roku !). Obrona świeckości świata jest w pełni uprawniona właśnie w świetle myśli chrześcijańskiej !
karneol
 
Posty: 58
Dołączył(a): Śr lip 04, 2012 19:00
wyznanie: luterańskie
  

Re: Eklezjologia - luterańska nauka o Kościele

Postprzez Herb » N sty 06, 2019 22:11

karneol napisał(a):Obrona świeckości świata jest w pełni uprawniona właśnie w świetle myśli chrześcijańskiej !

Nie boj sie, swiat sam potrafi bronic swoja swieckosc. My jednak nie powinnismy mu zostawic calej dziedziny podstawowej etyki chrzescijanskiej. Kazde zycie jest swiete (Ps 139, 13-16), od poczecia do naturalnej smierci, wiec popieranie Czarnych Marszow zwolennikow prawa do aborcji przez bpa Samca bylo nie tylko nieporozumieniem, lecz po prostu wielkim zgorszeniem.
Herb
 
Posty: 124
Dołączył(a): Cz cze 07, 2018 18:39
wyznanie: ?
  

Re: Eklezjologia - luterańska nauka o Kościele

Postprzez Grzegorz » N sty 06, 2019 23:32

Reformatorzy atakowali świętość urzędu w konkretnych okolicznościach historycznych - pamiętać należy, że w Rzymskim Kościele rozumiano kapłaństwo jako urząd do wysługiwania innym usprawiedliwienia. Objawiało się to szczególnie w mszach prywatnych (tj. bez obecności ludu), dokonywanych w celu zadośćuczynienia lub uzyskania łaski Bożej w konkretnym celu. Melanchton w Apologii Wyznania Augsburskiego wytyka przypadek gdy ktoś zapłacił za odprawienie mszy w intencji udanego polowania [ACA XXIV, 64]. Księża byli fachowcami, którzy jako jedyni mogli skutecznie odprawić rytuał gwarantujący Bożą przychylność.

W takich okolicznościach pojawia się sprzeciw Lutra wobec kapłaństwa jako sakramentu i idea powszechnego kapłaństwa wiernych. W traktacie O niewoli babilońskiej Kościoła Luter redukuje ordynację do zwyczaju, który służy powołaniu duchownego do służby Słowa. Gdy ktoś nie wykonuje tej służby to jest w takiej samej sytuacji jak osoba, która nigdy nie była ordynowana. W odezwie Do chrześcijańskiej szlachty niemieckiego narodu Luter podaje przykład powszechnego kapłaństwa w sytuacji ekstremalnej: gdyby mała grupa chrześcijan znalazła się samotnie na jakimś miejscu bez wyświęconego duchownego, a następnie byłaby zgodna co do tego, że należy wybrać jednego spośród siebie, to wówczas ten człowiek byłby tak samo prawdziwym duchownym, jak gdyby był ordynowany przez biskupów.

(Nawiasem mówiąc, jest to w mojej opinii jeden z najsłabszych punktów luterańskiej teologii, ale to może rozwinę potem w osobnym poście.)

Zasadniczo w rozumieniu Reformatorów znika więc podział na świeckich i duchownych. Nie oznacza to jednak, że urząd kościelny nie jest czymś świętym! Urząd zwiastowania Słowa i sprawowania sakramentów jest świętym urzędem, ponieważ te czynności mają za sobą obietnicę Bożą. Melanchton w Apologii dopuszcza nawet w tym kontekście nazywanie kapłaństwa sakramentem:

11. Jeśliby zaś kapłaństwo czy urząd kapłański rozumiano jako służbę Słowa, bez trudności nazwalibyśmy ten urząd kapłański sakramentem, albowiem służba Słowa ma za sobą przykazanie Boże i ma też wspaniałe obietnice, np.: "Ewangelia jest mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy" (Rzym. l, 16), i podobnie Izajasz (55,11 i n.): "Słowo moje, które wychodzi z ust moich, nie wróci puste, lecz spełni to, co chciałem".

12. Jeżeliby urząd kapłański w ten sposób pojmowano, to nie zawahalibyśmy się i nakładania rąk
[wyświęcenia - święceń kapłańskich] nazwać sakramentem. Kościół ma bowiem polecenie ustanawiać sługi, polecenie, które powinno nam być najmilszym, ponieważ wiemy, że Bóg tę służbę pochwala, wspiera ją i w służbie tej jest obecny.

[ACA XIII, 11-12]

Pomysł nazywania ordynacji sakramentem nie zyskał na popularności - przez sakrament definiujemy pewien porządek zlecony bezpośrednio przez Chrystusa. W przypadku święceń nie było takiego ustanowienia. Niemniej, mówienie o "świętej czynności" nie stanowi żadnego problemu, ponieważ istotnie służba Słowa jest święta.
Avatar użytkownika
Grzegorz
 
Posty: 836
Dołączył(a): Śr wrz 11, 2013 20:48
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: KEA
  

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Idee Luteranizmu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron